slowo slowoslowsoo

28.06.2012

Perełki rozświetlające PRIMARK + popcorn MARSYL

Bardzo fajny kosmetyk do rozświetlania twarzy. Nie znam ceny, bo mam je z wymiany, ale na Allegro  są bardzo tanie. Nakładam go na policzki, nos, środek czoła i nad górną wargi - efekt jest dla mnie zadowalający. Skóra jest promienna, rozświetlona. Delikatnie kolor wpada w jaśniutki róż, ale nie jest on nachalny tylko delikatnie sie mieni. Perełki są mega wydajne. Są łatwe w aplikacji, wiec nigdy nie nałożymy za dużo. Moim zdaniem świetny kosmetyk ( chodź pewnie są lepsze):) Ma ładne pudełeczko. Sama nie wiem czy ma jakieś wady, bo ich nie zauważyłam.>:)

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Po odebraniu paczki od firmy Marsyl od razu musiałąm cos wytestować..:) Zrobiłam popcorn jako, ze najszybciej sie robi..:)


Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie gotowy popcorn do kuchenki mikrofalowej jest zdecydowanie za słony. Popcorn z firmy Marsyl można samemu posolić według upodobań..:) A i mniej spalonych ziarenek zostaje nam jeśli zrobimy w wersji na oleju. Świetnie nadaje się na domowy seans przy filmie czy kibicowanie przed telewizorem podczas meczu.>:)
POWYŻEJ INSTRUKCJA PRZYGOTOWANIA.


Zjadłabym jeszcze, ale nie zostało mi nawet ziarenko.>:) Zrobiłam też ciasto i dnie obiadowe, także przepis  wkrótce.>:)


11 komentarzy:

  1. Na te perełki sama chętnie bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Perełki pooglądam osobiście w Primarku na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  3. też bym wypróbowała perełki :) a popcornu nie lubię

    OdpowiedzUsuń
  4. Serdecznie zapraszam na spotkanie bloggerek w krk :)

    szczegóły u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dziś właśnie zaserwowałam sobie popcorn ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziewczyno, za dużo oleju! Wystarczy tyle, żeby pokrył dno patelni/garnka, ziarenka nie muszą być w nim zanurzone tak głęboko. Sama często robię popcorn i na taką ilość spokojnie wystarczy Ci kilka łyżek...

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za Twoja spostrzeżenia, ale mysle, ze są zbyteczne..:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Robię tak jak mi sie podoba i jak uważam, ze jest lepiej.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za pozostawienie komentarza, każdy sprawia mi dużo radości i motywuje do dalszej pracy nad blogiem :))