slowo slowoslowsoo

02.02.2016

Naturalne mydło solankowe z Morza Martwego White Flower


KILKA SŁÓW OD PRODUCENTA:
Naturalne, prawdziwe mydło bez dodatku sztucznych detergentów. Przede wszystkim nie zawiera najczęściej spotykanego w kosmetykach do mycia SLS - Sodium Laureth Sulfate . Nie wysusza i nie podrażnia skóry. Dzięki zawartości  wody z Morza Martwego o dużym stężeniu soli, jest bogate w makro i mikroelementy. Sól zawarta w mydle ma działanie  antybakteryjne i przeciwgrzybiczne. Przy regularnym stosowaniu skóra będzie gładsza, bardziej miękka, a drobne niedoskonałości zredukowane. Mydło solankowe doskonale sprawdzi się również w codziennej pielegnacji dłoni, szczególnie narażonych  na niekorzystne czynniki zewnętrzne. DO MYCIA I PIELĘGNACJI CAŁEGO CIAŁA. DO KAŻDEGO RODZAJU CERY, RÓWNIEŻ WRAŻLIWEJ I PROBLEMATYCZNEJ.



MOJA OPINIA:
Mydło znajduje się w plastikowej buteleczce  wygodnym dozownikiem za pomocą którego wyciśniemy odpowiednią ilość produktu, bez martwienia się, że coś się zmarnuje. Konsystencja kosmetyku jest delikatnie rzadka, ale nie spływa między palcami. Zapach dla niektórych osób może być tutaj problemem, bo jest specyficzny, siarkowy, ale do przyzwyczajenia. Niestety pozostaje on przez pewien czas na skórze. Pieni się delikatnie jednak mimo tego doskonale oczyszcza skórę.

 Wszelkie zanieczyszczenia nie są mu straszne i potrzeba go na prawdę niewiele do umycia ciała przez co jest wydajnym kosmetykiem. Skóra po jego zastosowaniu jest gładka w dotyku i wyraźnie zmiękczona. Myślałam, że skoro ma taki zapach to będzie podrażniał skórę, ale nic takiego nie miało miejsca. Może tak się zdarzyć, gdy nałożycie dużo jego ilość bezpośrednio na skórę i długo nie będziecie zmywać, ale sądzę, że każdy na bieżąco nakłada takie produkty.

 Kolejny plus za to, że nie wysusza i nie ściąga skóry, ale mimo tego świetnie radzi sobie z wypryskami i innymi problemami skórnymi. Warto spróbować, jeśli macie drobne niedoskonałości na plecach, ramionach czy nawet twarzy. Ja go na twarzy nie testowałam, ale czytałam, że inne dziewczyny to robiły. No i oczywiście wielki plus za brak SLSów i innych SLESów w składzie. 


2 komentarze:

  1. Bardzo fajne mydło do momentu, gdy się go nie przelewa w ozdobny pojemnik (taki, który ma mniejszą dziurkę). Wtedy mydło zapycha i oblepia wylot. Koszmar.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam to mydło i byłam na prawdę zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za pozostawienie komentarza, każdy sprawia mi dużo radości i motywuje do dalszej pracy nad blogiem :))