slowo slowoslowsoo

27.03.2013

Soraya, Piękne ciało - Balsam wyszczuplająco antycellulitowy


KILKA SŁÓW OD PRODUCENTA:

Jedwabna formuła balsamu stworzona została dla kobiet o wyrafinowanym guście, ceniących komfort i zdrowy blask swojej skóry. Balsam dekoruje ciało, otula je i rozpieszcza.
Poczuj się jak w swojej ulubionej sukience: atrakcyjna, zadbana, pewna siebie, piękna.
Efekt wyszczuplenia: pink pepperslim pobudza mikrokrążenie. Przyspiesza spalanie tłuszczu, pomagając zredukować obwód ciała. Modeluje i wyszczupla sylwetkę.
Efekt antycellulitowy: wyciąg z guarany - zawiera kofeinę - zmniejsza objawy cellulitu, pobudza drenaż, wygładza oraz ujędrnia skórę.
Efekt nawilżenia: kwas hialurynowy - doskonale nawilża skórę, wygładza jej powierzchnię, poprawia elastyczność i jędrność. Utrzymuje maksymalne nawilżenie skóry przez wiele godzin.

Skład: Aqua, Paraffinum Liquidum, Ethylhexyl Stearate, Petrolatum, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-12, Dimethicone, Propylene Glycol, Sodium Hyaluronate, Schinus Terebinthifolius Seed Extract, Paullinia Cupana Fruit Extract, Caffeine, Tetrahydroxypropyl Ethylenediamine, Carboner, DMDM, Hydantoin, Methylparaben, Propylparaben, Parfum.

Cena: 14,50zł / 200ml

MOJA OPINIA:
Opakowanie:
Bardzo fajna ( taka dziewczęca) miękka tubka zamykana na zatrzask.ciężko się zamyka. Grafika na prawdę śliczna.>:) Muszę się przyznać, że skusiłam się na niego właśnie przez to piękne opakowanie..;/ Oj, ja głupia....

Konsystencja/ zapach/ kolor:
Balsam ma lekko płynną konsystencje przez co jest bardzo wydajny. Jednak nie podobało mi się w nim to, że jakoś tak ciężko się rozsmarowywał. Zapach ma przyjemny, kolorek klasyczny biały:P

Działanie:
Jest to najgorszy balsam antycellulitowy jaki miałam do tej pory. Ładne ma on tylko opakowanie. Kiepsko się rozsmarowuje, nie wchłania się też jakoś błyskawicznie. Dobrze, bo nie lepi się na skórze.  Kosmetyk nie napina, nie ujędrnia skóry a tego w pierwszym momencie oczekuję od kosmetyku antycellulitowego. O pomocy w walce z cellulitem nie wspomnę. Ani to nie nawilża, ani nie ujędrnia, tylko ładnie wygląda. Nie będę się rozpisywała, bo nie ma nad czym. BUBEL!!!

8 komentarzy:

  1. szkoda ze ci sie nie sprawdzil :( bo opakowanie to faktycznie ma przyciagajace ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda pieniędzy, lepiej dołożyć kilka złotych i kupić serum z Eveline.

      Usuń
  2. Ja używałam z tej serii tego balsamu co nadaje koloryt. Opalenizna dzięki niemu się dłużej trzymała i do tego był z brokatem, że nóżki się pięknie błyszczały ;) uwielbiam też ich zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli na lato idealny, poczytam o nim..:)

      Usuń
  3. Nie miałam go, ale wiele razy zastanawiałam się nad jego kupnem, chyba zrezygnuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zastanawialam sie nad nim kiedys,ale teraz widze ze nie warto go kupowac

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda, że kosmetyki So Pretty - Soraya są fantastycznie pachnące. Balsam do ciała czekoladowy, który ma na celu wygładzać, nawilżać i regenerować poza tym, że naprawdę spełnia te role to ma przecudowny zapach. Piękna, smakowita i intensywna czekolada, która porusza najgłębsze zmysły. Inny balsam, który też posiadam o zapachu lemonkowym, ma nawilżać, odżywiać i redukować cellulit - i robi to ale też daje zapach z dzieciństwa- ulubionej gumy Donald. Kontakt z tymi balsamamai to nie tylko zwykłe nałożenie kosmetyku na ciało. To coś więcej. To rozkosz zapachów jak z rajskich ogrodach, to raj dla duszy związany z wspomnieniami. To terapia zdecydowanie nie tylko dla ciała....

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja miałam ten balsam i u mnie sie sprawdził bez zastrzeżeń. Bardzo dobrze nawilżał mi skórę, miał przyjemny zapach, dobrze się wchłaniał i ciało było po nim gładkie i jedwabiste w dotyku. A więc ja jestem na tak. A teraz kupiłam sobie nowość z tej samej serii Balsam czekoladowy i też wielka pochwała. Przepięknie pachnie, doskonale nawilża. Super :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za pozostawienie komentarza, każdy sprawia mi dużo radości i motywuje do dalszej pracy nad blogiem :))